Jackowski Bronisław

Bronisław Jackowski (ur.  9.08.1931 r. w Stanisławowie, dziś to Iwanofrankowsk na Ukrainie, zm. 19.10.2013 w Zduńskiej Woli), był barwną postacią, której nie da się wspominać bez uśmiechu. Tego zresztą chciał: by po nim nie płakać, tylko wspominać go ciepło. O czasach dzieciństwa opowiadał ciekawostkę: dwa razy zaczynał I klasę szkoły podstawowej - w 1938 r. polską, a w 1939 r. ukraińską, następnie skończył 3 klasy w szkole niemieckiej, a VI klasę w ukraińskiej. W końcu podstawówkę skończył w Głubczycach, gdzie zamieszkał z rodzicami po II wojnie światowej.

 

 

Od 1958 r. Bronisław Jackowski z żoną, Zofią, zamieszkał w Zduńskiej Woli. Miał dwie córki Jadwigę i Halinę. Ukończył Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Jako nauczyciel w-f pracował m.in. w II LO oraz w ,,mechaniku". Był wizytatorem-metodykiem w Kuratorium Oświaty w Sieradzu, pełnił też funkcje prezesa Okręgowego Związku Piłki Siatkowej, był sędzią siatkarskim I klasy. Przez wiele lat był trenerem siatkówki i lekkiej atletyki w klubach Resursa i Pogoń. Był także ratownikiem na basenie miejskim ,,Relaks". W latach 1990 - 2002 był radnym Rady Miasta Zduńska Wola z ramienia SLD.

 

 

Dał się poznać, jako bezkompromisowy, ale sprawiedliwy wychowawca, który w każdym potrafił zaszczepić miłość do sportu. "Profesor" lub "Jacek", jak nazywali go przyjaciele, imponował wszechstronnością. W młodości był doskonałym gimnastykiem, doskonale pływał, ale również podnosił ciężary. Jednak jego ukochaną dyscypliną stała się siatkówka. Przed dwoma laty na 80. urodziny swojego trenera zjechali do Zduńskiej Woli wychowankowie Bronisława Jackowskiego rozsiani po całej Polsce.

Zawsze był niezwykle aktywny i pełen energii. Włączał się w mnóstwo przedsięwzięć na rzecz miasta, działał m.in. w społecznym komitecie budowy basenów i ośrodka "Relaks" w Zduńskiej Woli. W latach 2001 - 10 ufundował tablice poświęcone zamordowanym w Katyniu, Sybirakom oraz Polakom zamordowanym na Kresach Wschodnich w latach 1943-1947. Wszystkie znajdują się na cmentarzu przy ul. Bema. Miał szerokie zainteresowania: zbierał figurki Chrystusa Frasobliwego rzeźbiarzy ludowych (zgromadził ich ponad 350), był filatelistą, lubił muzykę rosyjską i ukraińską, był zapalonym narciarzem. Grał także na kontrabasie, na gitarze i mandolinie.

 

 

 

Bronisław Jackowski zmarł w wyniku ciężkiej choroby w wieku 82 lat. Świeckie uroczystości pogrzebowe zgromadziły prawdziwe tłumy na cmentarzu komunalnym przy ul. Bema w Zduńskiej Woli. Były okazją do wspomnień i ciepłych słów wypowiadanych pod jego adresem. W imieniu absolwentów Technikum Mechanicznego żegnał go Marian Kamiński. Kolejny podopieczny pana Bronisława z ,,mechanika" sławny śpiewak Wiesław Bednarek zaśpiewał jedną z pieśni rosyjskich. Podczas pogrzebu zbierano pieniądze dla hospicjum, w którym pan Bronisław dożył swoich ostatnich dni.

 


Dla upamiętnienia Bronisława Jackowskiego, rondo przy Kobusiewicza, Podmiejskiej, Granicznej
i Torfowej otrzymało nazwę  „Rondo Bronisława Jackowskiego”.