Latosiński Janusz

Latosiński Janusz (ur. 1902 - zm. 1976) Pierwszy skaut w naszym mieście, twórca pierwszego zduńskowolskiego zastępu w 1915 roku. W zmaganiach wojennych z lat 1919-21 wzięli również udział zduńskowolanie ochotniczo zgłaszający się do służby wojskowej, świadomi powagi wydarzeń i zagrożenia jakie niosła ze sobą inwazja bolszewicka.

 


zduńskowolska P.O.W., 1916 r. [Polska Organizacja Wojskowa,
która przygotowywała kadry dla odrodzonego później Wojska Polskiego.
Wielu P.O.W-iaków brało udział w wojnie polsko-bolszewickiej]

 

Oto jak wspominał tamten okres jeden z miejscowych ochotników, uczeń miejscowego gimnazjum Janusz Latosiński:

„Podczas spotkania młodzieży gimnazjalnej, ochotników do Armii Polskiej, które miało miejsce 8 lipca 1920 roku zaznajomiono zgromadzonych z najświeższymi wiadomościami z frontu i z apelem młodzieży stolicy, by wszyscy uczący się, poczynając już od klas szóstych gimnazjum wstępowali do wojska. Uchwalono obowiązkowe zgłaszanie się ochotników, z tym że tylko świadectwo lekarskie będzie mogło usprawiedliwić ewentualną absencję. Podejmując uchwałę o wstąpieniu nie wiązaliśmy się obowiązkiem zaciągu do jakiejś określonej jednostki wojskowej. Ochotnicy mogli korzystać z prawa wyboru broni i pułku, a te prawie wszystkie, z ograniczeniami pewnymi jeżeli chodzi o artylerię i kawalerię, chętnie wcielały w swe szeregi ochotników. Gdy ochotnicy ze Zduńskiej Woli przybyli do Warszawy, by tu znaleźć sobie odpowiednią formację, po otrzymaniu np. w komendzie harcerskiej informacji o interesującym ich pułku, stawali przed komisją lekarską. Już po kilkunastu dniach ćwiczeń w musztrze, z jednorazowym tylko pobytem na strzelnicy, gdzie oddaliśmy zaledwie po jednym tylko strzale, i to nie wszyscy, 31 lipca około godziny 19 w trybie – że tak powiem alarmowym – załadowano nas do wagonów. O świcie 1 sierpnia, w dzień niedzielny, wyruszyliśmy już na pierwszą linię frontu w okolice Nowogrodu Łomżyńskiego z rozkazem odbicia tego miasteczka z rąk Czerwonej Armii.”

 

Spośród kilkudziesięciu ochotników – uczniów nigdy już z wojny nie powrócili:

  • Kazik Maciejewski – z 205. pułku piechoty, zmarł w szpitalu w Grodnie 6 października 1920 r., a więc na 4 zaledwie dni przed zakończeniem działań wojennych, ciężko ranny w klatkę piersiową w bitwie z wojskami litewskimi pod Oranami; był on doskonałym uczniem, wśród kolegów cieszył się wyjątkową sympatią, miał dwie siostry, był jedynym synem.
  • Wicek Wilczyński – uczeń V klasy
  • Zygmunt Mąkowski – uczeń Preparandy, ochotnik z 201. pułku piechoty, poległ 19 sierpnia 1920 r. w Rzeczkach-Orszynach koło Ciechanowa.
  • Antoni Kręcicki - zagrzewający do patriotycznej postawy miejscową młodzież nauczyciel Preparandy, organizator zduńskowolskiego POW i komendant „Sokoła” ochotnik.
  • Antek Stawiski - 15 sierpnia, a więc w tym przełomowym dla całej wojny dniu „został ciężko ranny w pobliżu Nasielska, wcześniej zagarnięty do niewoli z której zbiegł. Mimo dwuletniej przeszło kuracji w szpitalu mokotowskim, został już na zawsze inwalidą.

Jedynym podziękowaniem dla ochotników-uczniów było wydawane przy ukończeniu szkoły specjalne świadectwo z adnotacją: W roku 1920 podczas najazdu nieprzyjaciela stanął do obrony Ojczyzny w szeregach Armii Ochotniczej.

W tekście wykorzystano wspomnienia Janusza Latosińskiego,
które znajdują się w zbiorach Muzeum Historii Miasta Zduńska Wola

 


 

Ławka Niepodległości stanęła w centrum Zduńskiej Woli.

Ławka Niepodległości w Zduńskiej Woli stanie na pl. Wolności obok pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego. Kosztowała 47 tys. zł. 30 tys. zł przekazało na obiekt Ministerstwo Obrony Narodowe. Zduńska Wola dołożyła 17 tys. zł.

 

 

Projekt ławki wybrał MON. Ławka jest multimedialna i przekazywać ma ważne treści edukacyjne. Odtwarza nagrania dotyczące tradycji oręża polskiego, wydarzeń związanych z odzyskaniem Niepodległości, a także dziejów „małych ojczyzn”.W Zduńskiej Woli można wysłuchać wspomnień Janusza Latosińskiego, ucznia zduńskowolskiego gimnazjum o wydarzeniach z 1920 roku.

Ławka posiada ponadto fotokody QR, które umożliwią ściągnięcie materiałów historycznych oraz ułatwienia, takie jak ładowarki urządzeń mobilnych oraz hot-spot WiFi oraz możliwość podłączenia słuchawek. Projekt Ławki pozwala na montaż jednego, dwóch lub większej liczby siedzisk. Ławka jest podświetlana systemem LED.

Z pomysłem, by Ławeczka Niepodległości stanęła w Zduńskiej Woli wystąpiło w wakacje stowarzyszenie "Pamiętamy". Członkowie tego stowarzyszenia wskazali jako jej lokalizację sąsiedztwo z pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Między innymi dlatego, że autorka projektu ławki Marta Rosiak stwierdziła, że idea ławki nawiązuje do słów marszałka Piłsudskiego „Niepodległość nie jest Polakom dana raz na zawsze”.