Syrewicz Stanisław

Stanisław Syrewicz, poza Polską Stanislas Syrewicz (ur. 22 sierpnia 1946 w Azowie w Rosji) – polski kompozytor muzyki filmowej oraz piosenek, m.in. "Śpiewać każdy może" oraz „To nie ja!” (II miejsce w Konkursie Piosenki Eurowizji), reżyser teatralny. Członek Europejskiej Akademii Filmowej i BAFT-y (Brytyjska Akademia Sztuki Filmowej i Telewizyjnej).

 

 

W wieku dziewięciu lat otrzymał specjalne stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki. Stworzyło mu ono możliwość nauki gry na fortepianie u najlepszych profesorów. Po otrzymaniu dyplomu ukończenia Akademii Muzycznej w Warszawie Stanisław Syrewicz spędził następne cztery lata na Wydziale Reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie, reżyserując w tym czasie w Teatrze Muzycznym w Gdyni napisany przez siebie musical Stan wyjątkowy oraz operę Narcisio w Teatrze Wielkim w Warszawie.

 

 

W drugiej połowie lat 70. napisał muzykę do ponad 30 spektakli teatralnych i wielu programów telewizyjnych, współpracując m.in. z Zygmuntem Hübnerem i Adamem Hanuszkiewiczem. Jago piosenki z tamtego okresu wykonywane były przez czołowych polskich aktorów - Marka Kondrata, Daniela Olbrychskiego, Krzysztofa Wakulińskiego, Piotra Fronczewskiego, a także przez Marylę Rodowicz i Magdę Umer. Piosenka Śpiewać każdy może w interpretacji Jerzego Stuhra pozostaje klasykiem do dziś.

 


Z wykonawcami płyty “Dedykacja” (Warszawa 1977)

 

Międzynarodową karierę rozpoczął napisaniem muzyki do pierwszej filmowej koprodukcji polsko-brytyjskiej Sherlock Holmes & Dr Watson. Stan wojenny zastał Syrewicza i jego rodzinę w Paryżu. Decyzję o pozostaniu za granicą przypieczętowała wiadomość o pożarze, który zniszczył ich warszawski dom.

Chris Blackwell, właściciel Island Records, otworzył Syrewiczowi nowe horyzonty podpisując z nim kontrakt. Dzięki niemu kompozytor pisał piosenki dla Marianne Faithfull, Diane Keaton, José Carrerasa, Yves Montanda i Jona Andersona (z grupy "Yes") oraz współpracował z autorami tekstów, takimi jak: Norman Gimbel (Killing Me Softly), Don Black (Sunset Boulevard), Etienne Roda-Gill (Joe le Taxi). Piosenka „To nie ja!” stała się przebojem po zajęciu drugiego miejsca w 39 Konkursie Piosenki Eurowizji w 1994.

 


Z nagrodą ACE award za muzykę do filmu “Stalin” (Los Angeles 1994)

 

Skomponował muzykę do ponad 100 filmów, współpracując m.in. z Johnem Frankenheimerem, Kenem Russellem, Ferdinandem Fairfaxem, Andrzejem Żuławskim, Jerzym Skolimowskim. Muzyka do filmu Stalin otrzymała prestiżową ACE AWARD w Stanach Zjednoczonych, a muzyka z filmu The Choir pozostawała przez wiele tygodni na pierwszej pozycji listy przebojów muzyki poważnej w Wielkiej Brytanii, Australii oraz dotarła do czwartego miejsca na "Pop List" w Wielkiej Brytanii, otrzymując status Złotej Płyty.

 


Praca nad “L’Amour Braque" (Paryż 1985)

 

Ostatnie ważniejsze produkcje filmowe poza Polską, do których Syrewicz napisał muzykę, to: Britz i Separate Lies w Anglii oraz The Extremist i Stranded w Ameryce. Ostatnie prace wykonane w Polsce to muzyka do filmu Miłość na wybiegu i serialu TV Dom nad rozlewiskiem. Jego córką jest Klara Syrewicz - dziennikarka (z małżeństwa ze scenograf i dramaturg Katarzyną Lengren z którą się rozwiódł w 1970).

 


Królewska Premiera filmu “True Blue” (Londyn 1997)

 

Stanisław Syrewicz zawsze chętnie podejmuje współprace z polskimi twórcami, co pozwala mu na obecność w polskim świecie artystycznym. W ostatnim czasie Muzeum Narodowe w Warszawie mianowało go Rezydentem Artystycznym zamawiając instalacje multimedialną “Grunwald” a Filharmonia Łódzka wykonała prapremierę tryptyku symfonicznego “Transformacje”. Stanisław Syrewicz jest członkiem Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Europejskiej Akademii Filmowej EFA i Brytyjskiej Akademii Sztuki Filmowej i Telewizyjnej BAFTA.

 


Prezentacja płyty (Rzym 1983)

 

Muzyka filmowa

  • Miłość na wybiegu
  • Dom nad rozlewiskiem
  • Britz
  • Testosteron (2007)
  • Tajemnica twierdzy szyfrów (2007)
  • Egypt
  • Separate Lies (2005)
  • Extremiści (Extreme Ops) (2002)
  • Clandestine Marriage
  • Nora (2000)
  • Stranded
  • The Infinite Worlds of H.G. Welles
  • The Prince and the Pauper
  • An Evil Streak
  • Papparazo
  • Une trop bruyante solitude
  • Pretending to be Judith
  • Crime and Punishment
  • Strictly Sinatra
  • Polowanie na grube ryby (Shooting Fish) (1997)
  • Awantura o Basię (1996)
  • The Choir
  • Russia's War
  • Windsor Protocol
  • Kidnapped
  • True Blue
  • Stalin
  • Thunder Point
  • In the Company of Whales
  • Yankee Zulu (1994)
  • Ferdydurke (1992)
  • Papierowe małżeństwo (1991)
  • The Fantasist
  • Skarga (1991)
  • You Me and It
  • A Woman in War
  • Marcowe migdaly
  • Valentine Falls
  • Biggles
  • Kryjówka białego węża (Lair of the White Worm) (1988)
  • Crossbow
  • Holcroft Covenant
  • L'Amour braque
  • La part de chose
  • Sherlock Holmes and Doctor Watson (1980)
  • Oczy uroczne

 

 

WYWIAD. – Miałem zostać wychowany, wyuczony, wytresowany na pianistę
– mówi Stanisław Syrewicz, znany w Polsce i na świecie kompozytor,
w rozmowie z Mieczysławem Kuźmickim.

Mieczysław Kuźmicki: Gdy w 2012 r. spotkaliśmy się na XV Festiwalu Muzyki Filmowej w Łodzi, miał pan status międzynarodowej gwiazdy jako autor popularnych piosenek, muzyki teatralnej, do widowisk telewizyjnych i – zwłaszcza – dla polskiego i światowego kina. Jak się zaczęła ta droga?

Stanisław Syrewicz: Skończyłem klasę fortepianu w Akademii Muzycznej w Warszawie. Ale początki mojej edukacji muzycznej sięgają głębiej w przeszłość. Moi rodzice poznali się w czasie tułaczki po ZSRR. Ojciec pochodził z Wileńszczyzny, mama ze Lwowa, oboje zostali uwięzieni po wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski i zesłani w głąb imperium. Poznali się w Uzbekistanie, ja urodziłem się po wojnie, w 1946 r., gdzieś na Ukrainie, kiedy już wracali do Polski. A ponieważ Polska się od nich fizycznie odsunęła, rodzice postanowili zamieszkać tam, gdzie według nich będzie najbezpieczniej. Po tylu przejściach, zmianach granic, uznali, że środek Polski to powinno być miejsce dla nich. Wybrali Zduńską Wolę, gdzie mama została nauczycielką. Ja zaś miałem zostać wyuczony, wytresowany na pianistę. Tak dziś oceniam moją ówczesną edukację. Równolegle do nauki w szkole podstawowej i liceum pobierałem lekcje fortepianu u prof. Marii Wiłkomirskiej w Łodzi – jako obdarzone talentem dziecko dostałem stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki. Pieniądze wystarczały na pokrycie kosztów dojazdów pociągiem i opłacenie lekcji. Profesor Wiłkomirska była wtedy uznawana za jedną z najlepszych w Polsce specjalistek od fortepianu, pracowała w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Łodzi i w Warszawie.

Z tego okresu pochodzi notatka prasowa w łódzkim „Głosie Robotniczym” z 11.12.1957, w której można przeczytać, że wystąpi pan na koncercie w Warszawie, grając m.in. razem z profesor Wiłkomirską koncert na dwa fortepiany.

Miałem przez pewien czas status tzw. „cudownego dziecka” jako adept fortepianu. Jeśli chodzi o naukę w zduńskowolskim liceum, muszę powiedzieć, że nie jest łatwo być uczniem wymagającej nauczycielki, w dodatku własnej matki. Choć ta edukacja, zwłaszcza z literatury, przedmiotów humanistycznych, później przyniosła efekty. Kiedy po zakończeniu edukacji muzycznej odebrałem dyplom pianisty warszawskiej PWSM, postanowiłem radykalnie zmienić moje życie. Wiedziałem, że kariera pianisty wirtuoza to niekoniecznie droga dla mnie. Żeby się uniezależnić, i zerwać z pokusami zostania wirtuozem w 1973 r. zacząłem studia reżyserskie w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Egzamin zdałem za pierwszym podejściem, m.in. dzięki wiedzy ze szkoły średniej. Wtedy moją pasją stał się teatr: przedstawienia Adama Hanuszkiewicza, Zygmunta Hibnera, potem telewizja, widowiska poetyckie były miejscem artystycznej ekspresji. Pisałem muzykę do spektakli, piosenki do tekstów Apollinaire’a, Gałczyńskiego, Grochowiaka, Kubiaka, Leśmiana, Szymborskiej, Osieckiej. Wykonywali je wybitni aktorzy: Marek Kondrat, Piotr Fronczewski, Daniel Olbrychski, Krzysztof Wakuliński. Także Magda Umer, Maryla Rodowicz w telewizyjnychprogramach realizowanych przez Krystynę i Michała Bogusławskich. Poza tym były Festiwale Piosenki w Opolu, gdzie m.in. Jerzy Stuhr wykonał „Śpiewać każdy może”.

W 1966 wystąpił pan jako pianista z orkiestrą Filharmonii Łódzkiej w specjalnym koncercie w ramach jubileuszu 50-lecia. Grał pan wtedy koncert fortepianowy Liszta. Nie tęskni pan?

Nie chciałem być pianistą, to moja świadoma, przemyślana decyzja. Ale dobre przygotowanie muzyczne bardzo pomogło mi w tym, co potem robiłem…[…]

Rozmawiał Mieczysław Kuźmicki